Główna » 2016 » Maj » 23 » Chybiony pomysł.
10:28 PM
Chybiony pomysł.
ChybionyW miniony weekend chciałem zorganizować spływ kajakowy o czym pisałem już ponad miesiąc temu. Nie spodziewałem się raczej tysiąca chętnych, ale przynajmniej parę osób. Wiecie ilu ich było? Zero. Tak, zero chętnych. Jestem z Was dumny.



Pewnie odpowiedzi są następujące – ja bym chętnie, ale – ja nie mogłam, ja nie wiedziałam, ja kiedy indziej, a ja czy się nie utopię (w wodzie po pas)? Domyślam się i mam świadomość, że nie każdemu pasowało – termin, odległość itd.



W kontekście ostatnich wpisów pisaliście, co mnie uderzyło i nie uderzyło, że faktycznie bycie singlem może uwierać, że nie ma co zrobić z weekendem, że wszyscy na około kogoś mają... Jeśli zatem nadarza się jakaś okazja, trafiamy na... impas. Rzeczywiste działanie to już coś zbyt wiele? Wiem, co innego pisać, a co innego ruszyć swoje 4 litery i po prostu coś zrobić, złapać byka za rogi.



Boimy się rzeczywistości? Łatwiej pokrzyczeć w sieci, poudzielać rad i tyle? Albo jeśli już to poużalać się nad sobą i nie da się z tym nic zrobić? Spotkanie z kimś twarzą w twarz może być trudne? Pewnie dla wielu osób tak, ale może warto przełamać tę barierę. Ja osobiście uważam, że nic nie zastąpi spotkania twarzą w twarz – jakiekolwiek maile, opisy, zdjęcia i nawet rozmowy telefoniczne. Nie zawsze jest ku temu okazja, więc okazje trzeba samemu tworzyć.



Tłumaczę to jeszcze niedowierzaniem. Wiem, że nie mam pewnie zbyt wysokiej reputacji u wielu z Was. Zarówno jako organizator, jak i w ogóle człowiek, co do którego są wątpliwości czy istnieje, a co za tym idzie – organizuje coś w rzeczywistości. Wybrać się gdzieś z nim byłoby zapewne istnym szaleństwem.



Zatem co, próbujemy jeszcze raz?
Wyświetleń: 1891 | Dodał: Młody | Rating: 1.5/2
Liczba wszystkich komentarzy: 121 2 »
0 Spam
12 Hanibal  
Uuu casting ☺ no tak, pojedyncze randki to za małe wyzwanie

0 Spam
11 Deli  
Ja polecam Pilicę! Kurczę, dziwne aż że taki brak zainteresowania, spodziewałbym się czegoś więcej. Choć przyznam, sam wtedy byłem na kajakach z synkiem i żoną, nie zamieniłbym na inne spędzanie czasu ; )

0 Spam
10 Klara  
Drogi „Facecie szukający żony”! Bardzo zastanawia mnie Twoja wypowiedź. Pod wieloma względami. Inicjatywa, którą zaproponowałeś wszystkim Czytelnikom jest godna pochwały! Zorganizowanie takiego spotkania to zawsze jedna z wielu możliwości poznania nowych ludzi lub po prostu poznania tych, którzy od dłuższego lub krótszego czasu w jakiś sposób komentują Twoje wpisy. Jeżeli ktoś chce wziąć udział i spędzić aktywnie czas w takiej formie – może skorzystać. I niech będzie mu miło i przyjemnie, radośnie i ekscytująco. (Tak przynajmniej kojarzy mi się poznawanie „nowych” ludzi podczas spływów kajakowych) :)
Zastanawiam się nad postawą osób, które z jakichś powodów nie skorzystały z propozycji. Oczywiście – masz rację, że nic nie zastąpi spotkania twarzą w twarz – żaden e-mail, rozmowy telefoniczne czy komentowanie wpisów i wzajemne odpowiedzi na Facebooku i/lub Twojej stronie internetowej. Ale czy rzeczywiście wiąże się to z tym, że ktoś boi się rzeczywistości? Że woli pokrzyczeć w Internecie? Użalać się nad sobą i z daleka omijać okazje na poznanie nowych ludzi? Narzekać i nie robić nic, aby sytuacja jakkolwiek się zmieniła? Kierować się tym, że ocenia Cię w taki a nie inny sposób? Może u niektórych osób tak to wygląda… ALE z drugiej strony..zamiast skupiać się na tym, że spływ z majowego weekendu nie wypalił, warto spojrzeć na sprawę z innej strony. Może zapytasz: „Z której?”. Już odpowiadam… Może część osób nie odpowiedziała na Twoją propozycję i nie „zgłosiła się” na spływ, ale w tym samym czasie wyszła z domu, poszła na spacer, do kina lub po prostu pomyślała, jak by tu stworzyć okazję do konkretnego spotkania.. Może nie z Tobą, ale z kimś innym, kto choćby fizycznie jest bliżej. Może warto potraktować weekend 20-22 maja nie jako czas spływu i spotkania, które się nie odbyło, ale czasu wykorzystanego równie twórczo, tylko w inny sposób :)
Niemniej życzę, aby kolejne organizowane spotkanie było dla Ciebie i innych ludzi czymś dobrym…
PS. Ech… I mój komentarz ponownie długością dorównuje Twojemu wpisowi. Chyba powinnam mniej komentować i w mniejszym stopniu wyrażać swoje opinie :P

0 Spam
9 Aga  
Jeszcze reality show z tego by powstało :D coś w stylu "Rolnik szuka żony" :D. On jeden, ich ileś tam i ciekawe jak byś spędził wieczór gdyby, każda chciał mieć Cię na wyłączność. Jeszcze dziewczyny by się pobiły czy coś w tym stylu. Pomysł nie zbyt dobry :)

0 Spam
8 Wiedźma  
Nie ma co rozpaczać. Norma.
Czy jest się samemu, czy w parze człowiek rzuca znajomym ideę wyjazdu i chętnych jest tylu, że wypadałoby wynająć 1,5 autokaru. Jak przychodzi co do czego to człowiek zostaje z partnerem, ale ów ma pilny projekt do dowiezienia i zostaje sam.
Najlepsze co można zrobić - jeśli chcesz jechać jedź. Naprawdę jest fajnie. Ludzi można poznać w drodze na miejscu, przez przypadek i świetnie się bawić.
Jedynie co może wtedy uwierać to koszty...no ale w tym po prostu trzeba się liczyć.
Na pocieszenie powiem, że jak raz zbierzesz, że 2 lub 3 sztuki to PR jest taki, że na następnym kolejka na wyjazd jest trzykrotnie dłuższa i zawsze więcej sztuk zostaje :)

0 Spam
7 ilona  
Polecam dolinę Drwęcy, pięknie tam. Ja też jestem sama, do tego w nowym mieście, nowej pracy:/ kibel totalny...

0 Spam
6 Natalia  
:) wtedy to już lepiej uciekaj

0 Spam
5 Marcin  
Nie strasz, bo na następny spływ kajakowy będzie 2.000 chętnych i co ja zrobię jako organizator???

0 Spam
4 Natalia  
W tamtym roku organizowałam impreze integracyjną dla mieszkańców . Było ciężko ich z domów wyciągnąć , miało być 20 zrobiło się ponad 60 . Po tygodniu już chcieli następną imprezę . Ciężko zmienić podejście ludzi i ich sposób spędzania wolnego czasu . Ale warto próbować - to fakt. Ta moja połowa niech tam sobie leży i gnije , dobrym towarzyszem dla mnie jest słońce i piękny krajobraz którego tu nie brakuje. Mi dużo do szczęścia nie potrzeba

0 Spam
3 Marcin  
Pewnie jest coś w tym co piszesz Natalio, ale lepiej coś zrobić w nieperfekcyjnej formie, niż nie zrobić nic :) To i tak luźna forma spotkania się i jestem zdania, że co ma wisieć nie utonie!
I koniecznie goń tą Twoją drugą połówkę z tej kanapy! :)

1-10 11-12
Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"