Główna » 2015 » Czerwiec » 7 » Czy ludzie się zmieniają pod wpływem kawy?
11:43 PM
Czy ludzie się zmieniają pod wpływem kawy?

KawaKilka dni temu wracałem z corocznej konferencji dla inwestorów giełdowych z Karpacza. Była okazja, żeby spotkać się z dziewczyną z zachodniej Polski, poznaną około tygodnia temu na portalu internetowym. Początek naszej znajomości - jak zawsze - kilka maili i dość szybko wymieniliśmy się nr telefonów. Rozmawialiśmy dużo i często – o pracy, studiach, związkach – wszystko w jak najlepszym porządku. Wspominała o trudnej sytuacji w pracy, ale to i tak duży plus dla niej, bo nie siedzi przynajmniej w domu z założonymi rękami.


Przyjechałem po nią, mieszkała daleko od cywilizacji, właściwie na skraju lasu. Było tam jednak pięknie. Po krótkiej chwili przyszła, wyglądała bardzo ładnie. Wsiadła do auta i właściwie pierwsze słowa jakie mi powiedziała to, że może być nieznośna, bo nie zdążyła wypić kawy. Zaproponowałem, że jeśli to takie istotne, to możemy się zatrzymać na kawę choćby na najbliższej stacji benzynowej, ponieważ jechaliśmy na jakąś kolację kilkanaście km. Odmówiła.


Rzeczywiście już po kilku minutach i krótkiej rozmowie dało się zauważyć, że jest zupełnie inaczej niż przez telefon. Im dalej, tym wcale nie było lepiej. Przecież nie chodziło chyba o tą kawę...?


Dotarliśmy na miejsce. Jej nienajlepszy nastrój widoczny był też wobec pani kelnerki w restauracji. Ciężko było znaleźć jakiś temat do rozmowy, zaczęła przewracać oczami i głęboko wzdychać, aż w końcu stanęło na temacie... szpilek! Trudno uwierzyć, ale chyba to był temat połowy naszego spotkania. Nie jest to mój konik, choć bardzo lubię kobiety w szpilkach, ale OK, można pociągnąć temat... Opowiadała, że ma słabość do szpilek i swego czasu do ich kupowania. Pochwaliła się nawet, że wydawała na nie nawet 1.000 zł za parę. Twierdziła, że jeździła po nie (kilkaset km) do Warszawy. Zaczęło mi się to wydawać śmieszne, ale OK, ciągniemy temat!


Zapytałem zatem, ile ma par tych szpilek? Bez chwili namysłu odpowiedziała – 42! Wybuchnąłem śmiechem. Chyba nie przez tę ilość, choć jest chyba zacna, lecz przez bardzo skrupulatne wyliczenia.


Zaczęło mi jednak coś innego nie pasować... Wydawanie dość dużych pieniędzy na buty, a skarżyła się wcześniej na pracę i na kiepskie zarobki. Delikatnie zapytałem ją o to. Odpowiedziała, że wcześniej miała inną lepiej płatną pracę. Nie wnikałem dalej... ale tu niech każdy sobie dopowie, co myśli.


Po kolacji zamówiła jeszcze wspominaną wcześniej kawę i muszę przyznać, że droga powrotna, gdy odwoziłem ją do domu była faktycznie odrobinę sympatyczniejsza niż całe spotkanie. Potęga kawy? A może wcześniej, kiedy tylko rozmawialiśmy przez telefon, przed każdą rozmową wypijała kawę?
Wyświetleń: 2496 | Dodał: Młody | Rating: 4.0/9
Liczba wszystkich komentarzy: 191 2 »
19  
Bo kawa to napój magiczny, nie wiedziałeś? xD

18  
Mam wrażenie, że znam Cię właścicielu strony :)
Jeśli to Ty, jeśli masz imię na R to odezwij się :)

17  
tak msobie czytam o tej kawie i tak sobie mysle ze no fakt zdarzaja sie takie sytuacje "niespodziewane " ze nie zdarzy sie wypic tek kawy i czlowiek a zwlaszcza kobieta (znaczy ja napewno biggrin ) no jest sie mocno poirytowanym 

ale biorac pod uwage ze ma sie  randke pierwsza w dodatku z facetem ktorego sie  nie zna to raczej moim zdaniem kawe sie juz dawno ma za soba bo w sumie spotkanie nie bylo spotnanem a sytuacja zaplanowana ,
a zreszta pierwsze spotkanie  cisnienie ma sie i tak mego wysokie wiec po co kawa  biggrin biggrin

hmmm
chyba ze tylko ja bym taka miala  dry

16  
Patrząc z logicznego punktu widzenia kawa jest dodatkiem do wody, bez wody nie ma kawy :D
Wątpię, że owy napój wpływa na nasze zachowanie. Jeśli ktoś jest niezrównoważony takim też pozostanie nie ważne czym się go napoi.

15  
Mój Drogi myślę, że dziewczyna mówiąc delikatnie " miała nierówno pod sufitem" -szpilki inwestycja w przyszłość !!! po krótkim czasie bycia z taką osobą pozostałoby Ci only inwestowanie ale w jej kolorowe szpilki :)przepraszam ale przypadkowo natrafiłam na ten portal i nie oparłam się urokowi skomentowania tej historii ...tak na marginesie lubię latte i szukam męża :)..pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru :) agnieszka

14  
No cóż nie sądzę, żeby kawa aż takie cuda działała. I tak to właśnie jest pisanie maili szmery bajery a potem wychodzi szydło z worka.

13  
Poświęcony czas... taa.. Spostrzeżenia i wnioski - bezcenne :)

12  
Hm.Kawa.Dobra rzecz, codzień muszę strzelić sobie przynajmniej dwie;) Szkoda, że wspomniana wyżej Pani bez niej nie potrafi mocno stać na swoich własnych nogach, na dodatek chyba tak do końca nie wie kim jest, skoro chce być kimś innym. Szkoda zainwestowanego czasu:)

11  
Oczywiście, że najlepiej grać w otwarte karty.Szybko wychodzi wiele rzeczy, bo się nie trzymają kupy :)

10  
Czasami świetnie gramy niezdecydowane i zagubione panienki, którymi trzeba się zaopiekować ale to tylko pozory, ta cała kokieteria, trzpiotostwo, finezyjna nieporadność. Uważaj na to :) W końcu i tak wyjdzie prawdziwa natura kobiety ale także i mężczyzny, więc w takich relacjach zawsze lepiej grać w otwarte karty.

1-10 11-19
Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"