Główna » 2015 » Wrzesień » 9 » Dlaczego kobiety są naiwne?
9:15 PM
Dlaczego kobiety są naiwne?

Oczywiście nie wszystkie! Słyszałem wiele opowieści od kobiet, że faceci to świnie, ściemniacze, bajeranci i jak bardzo zostały przez nich skrzywdzone. Piszę ten tekst naprawdę nie z chęci pouczania, pastwienia się czy wytykania błędów, ale po to, żeby choć trochę było mniej historii jak to kobiety czują się oszukane przez facetów. Nie mam zamiaru w tym wpisie nikogo obrażać, co niektórzy mogą to tak odebrać – jako męskiego szowinistę. Zadaję tu jedynie bardzo dużo pytań, na które sam chętnie chciałbym uzyskać (od Was) odpowiedź.



Kilka już razy w swoim życiu słyszałem (dziwne albo i nie, ale tylko od kobiet), że ja to tylko myślę. Był to zarzut wobec mnie, ale ja w głębi ducha traktuję to jako komplement. Mimo wszystko polecam tę czynność wszystkim. Nikt z nią jeszcze nie zginął a głowa od tego naprawdę nie boli. Boleć może od tego jak się nie myśli i narobi się coś, ŻE GŁOWA BOLI!



Jeśli ktoś coś opowiada, to zastanówmy się czy trzyma się to jakiejś kupy, jakie mogą być zamiary tej osoby? Czy jeśli coś robię, to nie warto choć chwilę zastanowić się nad tym, jakie skutki może to wywołać? Zamiast obwiniać wszystkich i wszystko, to trzeba może najpierw popatrzeć na swoje postępowanie. Nic się nie bierze z nikąd. Nie obwiniam tu o nic nikogo, ale warto najpierw zastanowić się nad swoim postępowaniem, podejmowanymi decyzjami i chwilą refleksji.



Nie zastanawiałyście się, dlaczego faceci tak się zachowują? Bo wiele kobiet im na to pozwala. Bo nie wymagają od facetów choćby jakiegoś minimum. Po co się starać, jak może coś być bez starania się? To jest to, co wielokrotnie mi (w drugą stronę) zarzucacie, że mam jakieś wybujałe oczekiwania wobec kobiet... Nie sądzicie, że szanowanie kogoś to jest stawianie mu jakiejś poprzeczki?



Czy typ kobiety „niemyślącej, śpiącej królewny” nie przyciąga „zjechanych” facetów? Są one dla nich łatwym kąskiem do realizacji ich męskich odjechanych pomysłów i fanaberii. Pytanie czy tym kobietom to trochę odrobinę jednak się nie podoba!? Nie ważne co, byleby się działo. Tylko czy potem, po przekroczeniu jakiejś bariery, nie budzą się z ręką w nocniku? Zostaje nachodzenie, telefony, ucieczki...



Czy kobiety z góry zakładają, że to facet powinien kierować kobietą. Ja wcale tak nie uważam! Niejednokrotnie pisałem, że mój typ kobiety jest zupełnie inny. Może nielicznym kobietom właśnie to odpowiada – lepiej żyć w błogiej nieświadomości, świecie iluzji, swoistego zniewolenia. To my, małe, kruche, zagubione istotki. Niech nami kierują ci faceci... Nie ważne jak, ale jakoś to będzie, w końcu jestem jego kobietą... Jeśli są takie przypadki, a na pewno są, to nie wiem co tu napisać dalej.



Czy bukiet kwiatów albo kilka słodkich słówek wszystko zmienia? Jest to jakaś specyficzna hierarchia wartości? Odkupienie wielu ciężkich grzechów za tak niewiele? Zdrada, kłamstwo, prostactwo, nieodbieranie telefonu jest mniej ważne niż bukiet kwiatów? Uważam, że należy wybaczać, ale nie można tego robić zbyt łatwo. A może to przyzwyczajenie, obawa przed byciem samemu – tylko z bardzo wysokim rachunkiem za to!? Może by spojrzeć na to inaczej – zasługuję na coś więcej, przez chwilę samemu też można żyć, mam przed sobą otwarty świat!



Pomijając oczywiście szczęśliwe związki to wiecie co mi przywraca wiarę w kobiety? To gdy dostaję jakiegoś maila typu: „Jestem już 2 lata sama, ale/bo...”. Taka kobieta nie jest naiwna, nie pozwala facetom być byle jakimi i nie godzi się na głodne kawałki facetów. Pisałem to a w życiu jeszcze częściej sobie to powtarzam – życie to sztuka wyboru.



Możecie powiedzieć, że jestem facetem i podcinam sam gałąź na której siedzę albo robię we własne gniazdo. Nie. Ja nie siedzę na tej gałęzi. Nie kręci mnie opowiadanie jakichś farmazonów. Myślę, że nie trzeba nic specjalnego zmyślać, jeśli ma się coś do powiedzenia, żeby zainteresować drugą osobę.



Moje wnioski? Nie trzeba popadać z żadnej skrajności w skrajność. Nie trzeba robić nic wbrew sobie, ale odrobina zdrowego rozsądku, pokojarzenia choć kilku faktów względem danej osoby, powiedzenie czasem stanowczego NIE i szczypta wiary w siebie chyba nikomu nie zaszkodzi...
Wyświetleń: 11077 | Dodał: Młody | Rating: 4.0/18
Liczba wszystkich komentarzy: 131 2 »
13  
Ten tekst potraktuję jako komplement, bo od 2 lat jestem sama :)
Znam też niestety facetów, którzy są naiwni. Życie to sztuka w wyboru - to prawda. Ale jeśli już zdarzy nam się wybrać źle to trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość. Nic w życiu nie dzieje się przez przypadek.

12  
Ja często słyszę "bo on miał się domyśleć" gratuluję wiary w to, że kiedyś się zacznie czytać w myślach ;)

11  
My kobiety to dosyć dziwaczny gatunek. Lubujemy się w poczuci bezpieczeństwa, ale nie potrafimy go docenić. W moim odczuciu facet zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa po to, abyśmy my mogły się rozwijać i spełniać swoje aspiracje. Abyśmy nie bały się podejmować trudnych decyzji, bo przecież jest ktoś, kto w razie upadku pomoże nam się podnieść. Jednak wiele kobiet po prostu przestaje podejmować jakiekolwiek decyzje, kierując się własnym lenistwem, bo po co się starać, skoro mam zaradnego życiowo faceta.? Wygoda jest zrozumiała, ale czy aby na pewno? Czy na starość nie będziemy wtedy żałować, że całe życie uciekło nam między palcami, bo oddałyśmy je w czyjeś ręce.? No i zaczynamy się w tym wszystkim dusić, prowadząc do własnej i partnera destrukcji. Zaczynają się kłótnie o pierdoły, a bukiet kwiatów nie wynagrodzi nieodebranego telefonu, ponieważ zaczynamy się skupiać na samych złych odczuciach. Rozmowę zamieniamy w płacz po nocach, bo same już nie wiemy, czego chcemy od życia.
A gdyby tak, żyć z kimś, ale nie dawać mu własnego życia na tacy, w nadziei, że ktoś to doceni i wyniesie na piedestał. A potem właśnie mówimy, że facet to świnia, bo mu się nie udało. Bo nie rozumiał naszych potrzeb, bo też miał swoje życie, którym musiał się zająć. Bo przecież nikt nie jest idealny.
Faceci to świnie, ale baby są nie lepsze. My skrzywiamy wam psychikę, a wy nam, a wszystko wynika z braku zrozumienia wzajemnych potrzeb. Zapominamy o tym, że mimo bycia razem jesteśmy odrębnymi jednostkami, odczuwamy i widzimy wiele rzeczy inaczej, a potem cierpimy, bo nie potrafimy mówić otwarcie o swoich potrzebach. Przecież On powinien się domyślić...

10  
Może coś w tym jest ale mam wrażenie ze autor jest trochę zakompleksowym typem który chciałby aby cały świat dostosowal się do niego (a właściwie to kobiety). Ile ludzi tyle poglądów. Może gdyby cały tekst był napisany bardziej składnie udałoby się odnaleźć w nim większy sens, a tak to niestety przeczytanie całości trochę meczy :)

9  
Slabe

8  
Cholerka, wcześniejszy mój komentarz się skasował, więc piszę jeszcze raz. Masz dużo racji, Pominąłeś tylko jeden szczegół - miłość. Kobiety w imię miłości potrafią się poświęcić. Naiwnie wierzą, że miłość tego wymaga. Super babeczki stają się potulnymi myszkami, pragnącymi zrobić koteczkowi dobrze. Miłość i potrzeba miłości robi z ludzi wariatów .

7  
Cześć,
Zgadzam się z Twoim tekstem jednak i mężczyźni nie są tu bez znaczenia. Często to Wy dokonujecie wyboru mało wymagającej kobiety o niewielkich ambicją, dającej łatwo sobą sterować. Spotykam się z mężczyznami którzy na widok niezależnej kobiety z zainteresowaniami uciekają gdzie pieprz rośnie. Sama jestem singlem i mam wiele koleżanek które są same. Kiedy spotykamy się wspólnie i rozmawiamy o relacjach dochodzimy do wniosku, że mężczyźni boją się kobiet które mają wymagania, wolą uciekać w ramiona naiwnych ;-)

6  
Nuda... :)

5  
Drogi Marcinie,czy na dobre?Myślę że każda zmiana jest dobra nawet jeśli z początku wydaje Nam się inaczej.Po czasie nawet w złych zmianach dostrzegamy dobre jej strony :) Moja zmiana nie jest niestety związana z przekazem płynącym w tekście ale jednak skłonił mnie on do pewnej zmiany :)Nie do końca osiągnąłeś to co chciałeś...Ale i tak gratuluję.

4  
Cieszę się,że zgadzasz się ze mną Marcinie.Właściwie nie napisałam nic nadzwyczajnego...Lecz dla niektórych niepojętego...Myślę,że sam tekst dużo nie pomoże,przynajmniej w kwesti owych historii.Mogę Ci jednak pogratulować bo jednak coś zmienił... :)

1-10 11-13
Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"