Główna » 2018 » Listopad » 8 » I bądź tu dobry człowieku...
5:55 PM
I bądź tu dobry człowieku...

OczyNawiązałem kontakt z pewną dziewczyną w necie. Zaznaczała, że nie szuka związku, gdyż niedawno zakończyła poprzedni. Konwersacja była jednak ciekawa, wciągająca i na tyle się rozkręciła, że zdzwoniliśmy się. Pogawędka telefoniczna dalej była interesująca. Opowiadała, że w zbliżający się weekend robi imprezę urodzinową dla znajomych. Czekają ją w związku z tym większe zakupy spożywcze i przywiezienie tortu urodzinowego od mamy, która mieszka kilkanaście kilometrów dalej. Dziewczyna nie posiadała samochodu i wspomniane czynności zamierzała zrobić z pomocą komunikacji miejskiej.

Zaproponowałem w takim razie, że pomogę jej przewieźć te wszystkie rzeczy autem. Będzie przyjemne z pożytecznym – okazja aby się spotkać, o czym już wspominaliśmy podczas rozmowy telefonicznej, ale i nie będzie miała trudności z transportem. Oczyma wyobraźni widziałem przewożenie tortu autobusem i moim zdaniem to słabe przedsięwzięcie, które raczej nie skończyłoby się dobrze dla tortu. Jak nic przypomniała mi się scena, z jednego z moich ulubionych filmów - „Nie ma róży bez ognia”, gdzie na jadącego autobusem dżentelmena poleciał nie tort, a cały kosz świeżych jaj. Dżentelmen chciał to opisać w prasie. Historia tortu w sumie nie trafiła do prasy, ale też została opisana...

Do rzeczy, faktycznie się spotkaliśmy, przewieźliśmy tort, zrobiliśmy zakupy. Na zakupach w markecie dziewczyna sprawiała wrażenie lekko zagubionej, niezdecydowanej. Uporaliśmy się mimo wszystko ze zrobieniem zakupów – robiłem za wózkowego i mini doradcę. Po wszystkim zdążyliśmy jeszcze wypić na mieście kawę.

Rozstaliśmy się w pozytywnej atmosferze, z chęcią kontynuowania znajomości i planami na kolejne spotkanie. W ciągu następnych dni, dwa/trzy razy odezwałem się smsowo, jednak nie było odzewu. Wysłałem ostatniego smsa, że jeśli było coś nie tak lub jeśli dziewczyna nie ma ochoty na kontynuowanie znajomości, to niech napisze, bo nie mam zamiaru/zwyczaju się narzucać. Dostałem w końcu odpowiedź – nie ma ochoty ciągnąć znajomości, bo nie wspieram jej finansowo.

Rozumiem, że chyba nie stanąłem na wysokości zadania, bo nie zapłaciłem w sklepie kilkuset złotych za jej zakupy na imprezę – dziewczynie, którą pierwszy raz widzę na oczy.

Nie wystarczy, że chcesz komuś pomóc, tracisz kilka godzin, jedziesz kilkadziesiąt kilometrów, nosisz zakupy na drugie piętro... Nie żebym wymawiał, ani czuł się wykorzystany, ale to wszystko za mało jak na początek, trzeba jeszcze... Takie dziś są niektórych oczekiwania.


 

 
Wyświetleń: 4491 | Dodał: Młody | Rating: 3.0/1
Liczba wszystkich komentarzy: 5
0 Spam
5 Sammub   [Wpis]
<a href="http://diflucan10.com/">order fluconazol</a> <a href="http://diflucan5.com/">diflucan 150 mg</a> <a href="http://albuterol365.com/">albuterol pills</a> <a href="http://prednisonetl.com/">prednisone price</a> <a href="http://lisinoprilhcz.com/">buy lisinopril</a>

0 Spam
4 Jackmub   [Wpis]
<a href="https://sildenafilcit.com/">over the counter sildenafil</a> <a href="https://antabuse24.com/">antabuse medication</a> <a href="https://atarax24.com/">atarax 50 mg</a> <a href="https://propecialop.com/">order generic propecia online</a> <a href="https://amoxicillin1.com/">amoxicillin online</a> <a href="https://sildenafilmd.com/">sildenafil 100mg</a> <a href="https://ventolinf.com/">ventolin online</a>

0 Spam
3 Asia   [Wpis]
O dzizas....ręce opadają...

0 Spam
2 Kasia   [Wpis]
Słabo ze strony tej dziewczyny. Miło z Twojej. Obyś trafiał na osoby bardziej "w porzadku"

Wiadomość- śmieć (spam) została ukryta. Pokaż
0 Spam
1 Wiola   [Wpis]
Trochę to dziwne, że przyciągasz same "problematyczne" kobiety. Oby to nie było tak, że swój do swego ciągnie, bo na Twoim miejscu zaczęłabym się martwić co ze mną jest nie tak. Z Twojego stylu pisania widać jednak niezwykłą pewność Siebie, więc Tobie to nie grozi!

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"