Główna » 2016 » Listopad » 30 » Jak ma wyglądać pierwsza randka?
1:45 PM
Jak ma wyglądać pierwsza randka?
Pierwsza_randkaZ mojego doświadczenia wielu randek, niektóre z nich miałem ochotę zakończyć zanim się jeszcze zaczęły – gdy kobieta zaczyna wzdychać, gdzie to mamy się wybrać, do jakiego lokalu/kafejki/knajpki... Jakby lokal miał być gwoździem programu. Moim zdaniem - nie ważne gdzie, ważne z kim. To druga osoba zmienia całe otoczenie. Z kimś wyjątkowym, nawet kawa na Orlenie może być najpiękniejszą randką.



Druga kwestia – co po sobie pokazać? Jeśli druga osoba nam się podoba, to czy okazywać to bez skrępowania? Uśmiechać się, być zadowolonym, tryskać optymizmem? Pewnie tak. Chociaż, czy nie zachować lepiej pokerowej twarzy? Przy zbyt dużym zainteresowaniu drugą osobą, możemy być odebrani jako zbyt „napaleni”?



Czy na koniec pierwszej udanej randki już umawiać się na kolejne spotkanie za kilka dni, czy za tydzień lub miesiąc? A może zostać przy lakonicznym „będziemy w kontakcie” sugerującym raczej, że nie jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem znajomości?



Myślę, że bycie sobą będzie najlepszym wyznacznikiem, a okazywanie emocji jest po prostu ludzką rzeczą. Jeśli nie chcemy związku udawanego i wyrachowanego, to nie udajmy i nie bądźmy wyrachowani już na samym początku.



Lepiej wcześnie zacząć, żeby wcześniej skończyć. Jeśli ma coś z tego być, to dlaczego nie cieszyć się szczęściem już od razu? A jeśli nic z tego nie będzie, to też lepiej wiedzieć to wcześniej, bo po co tracić czas?
Wyświetleń: 10158 | Dodał: Młody | Rating: 2.6/11
Liczba wszystkich komentarzy: 9
9  
Powiem wam, że o wiele bardziej wolę dostać chociaż sms, że nic z tej znajomość nie będzie. Sytuacja jest wtedy jasna. Tak siedzisz myślisz i przezywasz.

8  
Panie Marcinie, zapewniam Pana, że każda Kobieta świadoma swojej wartości i pewna swojej kobiecości będzie wolała usłyszeć najgorszą prawdę niż tracić swoj cenny czas na zastanawianie się co zrobiła bądź powiedziała nie tak lub czym zrazila go do siebie... A w najgorszym wypadku na czekanie, że jeszcze kiedyś zadzwoni. Więc jeśli spotkał się Pan z negatywnym odbiorem to oznacza, że trafił Pan na desperatkę z niską samooceną. Drodzy Mężczyźni miejcie jaja i zaoszczędzicie Kobietom ich cenny czas aby mogły przeznaczyć go na szukanie Mężczyzny dla którego będą wyjątkowe w każdym aspekcie, a nie zastanawianie się czym zraziły do siebie dupka pozbawionego jaj!
P.S. a z Panem Panie Marcinie chętnie porozmawiam na priv o tej kwestii...

0
7  
Droga Emperatriz, absolutnie po każdym nieudanym a raczej może nierokującym dalej spotkaniu, bez problemu napisałbym, w cytowany przez Was sposób, ale powiedzcie mi tylko jedno! Czy każda kobieta naprawdę chce to usłyszeć?
Miałem raz taki przypadek, że właśnie w ten sposób napisałem i potem było - dlaczego tak napisałem, a jak mogłem tak napisać itd. I nie była to dyskusja jeśli już jakaś merytoryczna, tylko raczej typu - jak mogłem :/
...i bądź tu chłopie mądry...

6  
Panie Marcinie, czy naprawdę uważa Pan, że samo rozejdzie się po kościach? Myśli Pan, że brak kontaktu nie sprawi kobiecie takiej samej przykrości jak powiedzenie wprost, że nic z tego nie będzie? To zadziwiające w jak piękny sposób potraficie zacząć znajomość by zakończyć ją bez odrobiny jakiejkolwiek klasy... czy po nieudanej randce, nie można po prostu podziękować kobiecie za miłe towarzystwo, ale delikatnie powiedzieć, że jest wyjątkową kobietą, ale jednak nie poruszyła w Was pewnych strun więc nie ma sensu spotykać się ponownie? Czy naprawdę potraficie stanąć na wysokości zadania? A jeśli nie czujecie tego od początku to po co przeciągacie to miesiącami aby i tak dojść do tych samych wniosków...

5  
Z obiema Wami się zgadzam. Tak samo myślę i uważam, że jesteście normalnymi kobietami, sensownie myślącymi, ale wierzcie mi, nie wszystkie kobiety takie są :/
Co do smsa "dziękuję za spotkanie, ale z mojej strony nie zaiskrzyło, życzę powodzenia" to bywa to różnie... Reakcje kobiet na takiego smsa są właśnie różne. Może on wywołać przykrość i być źle odebrany. Kwestia wyważenia, czy chce się znać najbardziej gorzką, ale prawdę, czy zostawić temat, żeby rozszedł się po kościach :/
A jeśli chodzi o "kawę na Orlenie", to oczywiście, że nie jest to cel sam w sobie. Chodzi o jakieś specyficzne warunki, które nie pozwalają się spotkać gdzieś indziej. Wtedy NAWET "kawa na Orlenie" może być cudowną randką :)

4  
Myślę, że nie ma nic złego w rozstaniu się przy słowach "zdzwonimy się". Obojętnie czy celem jest chwilowe podsycenie emocji przez lekką aurę tajemniczości czy też po prostu dana osoba potrzebuje kilku chwil w samotności żeby "przemyśleć" randkę albo np. nie ma odwagi powiedzieć nowopoznanej osobie prosto w oczy, co jej w duszy gra... Ale przeciąganie tego oczekiwania zdecydowanie działa na niekorzyść faceta (bo zakładam że to facet po dżentelmeńsku powinien odezwać się pierwszy). Panowie, nawet jeśli uważacie randkę za nieudaną, to miejsce odwagę napisać choć krótkiego sms'a w stylu "dziękuję za spotkanie, ale z mojej strony nie zaiskrzyło, życzę powodzenia" itp.

A wracając jeszcze do tematu miejsca - osobiście pewnie nie miałabym nic przeciwko spotkaniu na wspomnianym Orlenie, ale chyba jednak podświadomie zaświeciłaby mi się lampka, że facet chyba nie ma tak naprawdę czasu na to spotkanie ani mu na nim nie zależy, skoro umawia się tak w biegu i byle gdzie. Zaznaczam, że mówię o PIERWSZEJ randce. Bo gdy spotykam się już z kimś dłużej, to i Orlen i łażenie po deszczu w poszukiwaniu knajpy może być fajne samo w sobie. Ale tą PIERWSZĄ randkę chciałabym przeznaczyć na spokojną rozmowę i poznanie się, więc wskazane by było żeby okoliczności temu sprzyjały...

3  
Wręcz przeciwnie. Choć kobiety często kończą randkę w "aurze tajemniczości, niedopowiedzenia i przede wszystkim nienasycenia", co jest trickiem starym jak świat opisanym już w "Kopciuszku", mają ochotę na faceta. I w interesie mężczyzn, jest odezwać się jak najwcześniej, tak jak wspominała POJEDYNCZA upewnić się czy dotarła bezpiecznie do domu albo zadzwonić rano. Jeżeli delikwent będzie czekał i zastanawiał się trzy dni, to przykra sprawa, ale bańka prysła ;)
Pozdrawiam!

2  
Co do miejsca, fakt, przyznaję, że odpada kino, głośna dyskoteka/klub oraz spacer w deszczu przez pół miasta. Ale Orlen czy McDonald? Chętnie umówiłbym się z interesującą kobietą na Orlenie (jeśli ona nie miałaby nic przeciwko).
A co do odezwania się po randce, to jestem tego samego zdania co Ty. Słyszałem tylko raz, że kobiety uwielbiają niedopowiedziane, wręcz tajemnicze sytuacje... Więc gdy facet powie - zdzwonimy się - to jest bardziej atrakcyjny???

1  
Myślę, że miejsce pierwszej randki nie jest tak zupełnie bez znaczenia. Chodzi przecież o to, żeby mieć okazję spokojnie porozmawiać i trochę lepiej się poznać. A na Orlenie, w McDonaldzie czy w kinie to może się nie udać. Fajnie jest wcześniej się zorientować jakie np. knajpki są w okolicy, zwłaszcza gdy choć jedna z osób np. słabiej zna tę część miasta itp. "Nie ważne gdzie, ważne z kim" - jasne, ale jeśli całą randkę musisz się przekrzykiwać przez tłum albo łazić w deszczu przez pół miasta żeby w ogóle gdzieś usiąść, to jednak nie sprzyja to amorom...

A czy i kiedy odezwać się po randce? Myślę, że w dobrym tonie jest podziękować za spotkanie, ewentualnie upewnić się, że dziewczyna bezpiecznie wróciła do domu - czyli odezwać się jeszcze tego samego albo następnego dnia. I albo przyznać otwarcie, że jednak nie chcemy kontynuować znajomości albo umówić się na kolejne spotkanie. Prosto, otwarcie i szczerze.

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"