Główna » 2015 » Grudzień » 20 » Jak zdobyć kobietę?
8:57 PM
Jak zdobyć kobietę?

Podobno mężczyźni to zdobywcy – a kobiety lubią być zdobywane. Mój kolega mawia, że nie ma kobiet nie do zdobycia – są tylko źle zdobywane... Czy ma rację? Sposobów pewnie są setki, ale do czego są w stanie posunąć się mężczyźni a co w tym wszystkim podoba się kobietom? Odwieczne kobiece „nie” – czyli „tak”?


Jeśli chodzi o mnie to cała kwestia zdobycia kobiety kojarzy mi się trochę z polowaniem – takim w lesie na zwierzynę. Bez złych skojarzeń, ani jakiegoś uprzedmiotowywania sprawy/kobiet – tym bardziej, że chcę obalić tę teorię i przedstawić raczej kontrargumenty!


Zastąpmy słowo mężczyzna słowem myśliwy/leśniczy/gajowy (żeby nie napisać kłusownik) a zamiast kobieta – sarenka/zwierzyna/zdobycz. Zamysłem myśliwego jest upolowanie zdobyczy. Chodzi, śledzi, wypatruje, tropi, zastanawia się gdzie może pojawić się jego zdobycz. Dużo zachodu, ale jeśli polowanie się uda – to jest co powiesić na ścianie, czym się pochwalić i po prostu – mamy to w domu! Nie trzeba już nic robić, bo sarenka jest nasza, po prostu wisi sobie na ścianie i ładnie wygląda. Nie słyszeliście już tego gdzieś, tylko, że z innymi bohaterami? Zamiast leśniczego i sarny to kilkuletni wypalony związek?


Zdobyć kobietę, żeby „powiesić ją na ścianie”. Ile to raz słyszy się, że po iluś latach związku – facet się nie stara... Czy nie jest właśnie tak, że z początku zdobywał (za przyzwoleniem kobiety), jaka to ona była szczęśliwa, jak to on się stara... Polował, a jak w końcu zdobył, to po co się dalej starać? Nie widzicie analogii?


Drogie Panie, czy nie jest tak, że jeśli pozwalacie facetowi zdobywać, on zmierza do celu, to po osiągnięciu tego celu, nie należy się mu laur, trofeum i odpoczynek – piwo przed telewizorem? Może nie trzeba przez długi czas mówić przestanowczego „nie”, w głębi ducha myśląc – a niech się stara, to pewnie mu zależy. A może jednak pomimo kilku wad takie zdobywanie buduje specyficzną więź?


Ja oczywiście z wyżej wymienioną teoria się nie zgadzam! Przede wszystkim wynika to z tego, że nie szukam sarenki – słabej, wątłej, którą mogę sobie upolować. Moja filozofia to nie zdobywanie kobiety jako trofeum. Pierwszy kontakt i pierwsze spotkania nie polegają na byciu najmilszą i najuprzejmiejszą osobą na świecie, choć wcale się takim nie jest na co dzień. Bycie z kimś to dopiero początek, a dalej – dalej jest każdy następny dzień.


Jaka jest moja wizja poznania się i bliższego kontaktu? Oczywiście bardzo daleko mi do stwierdzenia, że to ja chcę być upolowany! Nie postrzegam kobiety jako istoty ubezwłasnowolnionej, bez żadnego wyboru – im będę ją bardziej zdobywał/nachodził/naprzykrzał się tym bardziej ona mi ulegnie. Jest jakiś pierwszy kontakt pisemny, wzrokowy... jeśli jest obopólna chęć i zainteresowanie – to jest rozmowa, spotkanie, wyjazd...
Pokaż jaki jesteś – tak ogólnie, niech kobieta zobaczy i zadecyduje – jak piszesz, jak mówisz, jak się zachowujesz, jaki jesteś w różnych sytuacjach, czy i w jaką całość się to układa a nie jakim jesteś myśliwym. Jeśli jest to kobieta świadoma, wiedząca czego chce/szuka u faceta – reszta dzieje się dalej sama. Chyba, że ktoś szuka myśliwego...


Pojęcie zdobywania jest oczywiście bardzo szerokie. Koniecznie oddzielić trzeba opisywany przeze mnie przypadek „polowania na zdobycz” od zwykłego pokazania, że facetowi zależy na kobiecie. Czym można zdobyć kobietę i co przechyla szalę? Pomysłowość, intelekt, poświęcenie, dobre maniery, dobroduszność, męskość, dobra materialne, wygląd, mięśnie...? Czym? Tym czego się szuka.


Nie chcę też być kompletnie źle zrozumiany, że podchodzę do tego w sposób zupełnie bezpłciowy, bezduszny lub jak jakiś gender!? Wiem doskonale, że kobieta jest kobietą i ma nią zostać, a facet jest facetem i też nim ma zostać oraz jakie są ich role.


Co do owego polowania, to są przecież też przypadki polowania na faceta... Nie umiem za bardzo wypowiedzieć się w tej kwestii, bo to domena kobiet... Wydaje mi się tylko, że chyba najmniej chodzi tu o polowanie na jego osobowość.


Oczywiście, nie musicie pisać, bo z góry to wiem, że kobiety lubią być zdobywane. Tylko czy to nie implikuje potem specyficznego zachowania w mężczyznach? Może nie trzeba mieć na początku góry nie wiadomo jakich bzdurnych wymagań, bo jeśli już tę górę się pokona to nie ma wtedy żadnych innych wyzwań i celów. Nie twierdzę, że kobieta ma na wszystko się zgadzać, wręcz przeciwnie! Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Warto zwrócić tylko uwagę na rzeczy ważniejsze i błahe.
Wyświetleń: 7943 | Dodał: Młody | Rating: 2.4/15
Liczba wszystkich komentarzy: 7
7  
No tak, zgadzam się ze wszystkim co piszesz :) To czekam na tego bloga.

6  
Kobieta… Mezczyzna… Tak rozni, a jednak tak podobni. Mezczyzni, tak samo jak kobiety, lubia być zdobywani, adorowani, wychwalani w nieboglosy. Fakt niepodważalny! Wszak wszyscy jesteśmy ludzmi, a ludzie maja emocje - nawet faceci :P Mysliwi? Wszyscy nimi jesteśmy i, o ironio, choc trudno w to uwierzyc, kobieta może polowac na osobowość mężczyzny! Czego szukamy? A no tego banalnego „czegos” – niezdefiniowanego, nieuchwytnego, tego „czegos”, czego nie można kupic, ba, nawet wypracowac ciezkim trudem. Albo „to” masz, albo nie; rodzisz się z „tym” albo nie. No i co fantastyczne w tym wszystkim - „kazda zmora znajdzie swojego amatora”, wiec wyglada na to, ze każdy ma to „cos”, tylko szkopul w tym, ze trzeba trafic na tego właściwego odbiorce naszego „czegos”, czyli takiego „Ktosia”, którego nasze „cos” zakreci i zadziala chemia procesu zwanego „zakochaniem” hi hi Chyba zaczne pisac bloga - dobrze mi ida takie rozwazania - stwierdzam nieskromnie ;)

5  
A nie próbowałeś spojrzeć na ten temat z nieco innej strony? Owszem, są kobiety, które polują, ale większośc z tych, które szukają sobie kogoś są jak wytrawni wędkarze - tak długo i cierpliwie zarzucają przynętę aż złowią tę upatrzoną "złotą rybkę".

4  
Tak, mężczyzni niech będą mężczyznami, a my kobietami. Nie zdobywam, wolę gdy ktoś zabiega o moje względy.

3  
Kiedyś mężczyźni byli bardziej męscy, lubili wyzwania i nie bali się zrobić pierwszego kroku w stosunku do kobiety. Teraz wielu mężczyzn liczy na to, że to kobieta pierwsza się odezwie, kobieta przejmie inicjatywę, kobieta ich poprowadzi. Wszędzie gender i równouprawnienie...szkoda.

2  
Dokładnie..jedno czy dwa zdania w temacie.Autorze najpierw poukladaj myśli, potem rób z nich wpis na bloga tematycznego :)

1  
Tekst zupełnie o niczym.

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"