Główna » 2017 » Czerwiec » 14 » Kilka spostrzeżeń z ostatniego tygodnia.
1:53 PM
Kilka spostrzeżeń z ostatniego tygodnia.


W ostatnich dniach o blogu wspomniały Wirtualna Polska i RMF FM. W związku z tym nasunęło mi się kilka spostrzeżeń dotyczących Waszych reakcji.

Pierwsza kwestia to moja „desperacja”. Daleko mi do niej. Nawet nie wiem, co to by miała być za desperacja. Nie jestem zdesperowany na jakikolwiek związek, a niestety dużo ludzi ma taki syndrom – byleby tylko nie być samemu. Desperacja to pakowanie się w jakiś toksyczny związek. Ja lubię swoje życie, jest mi dobrze tak jak jest, ale o wiele lepiej byłoby z odpowiednią kobietą. I dlatego na różne, może trochę niecodzienne sposoby jej szukam. Doskonale rozumiem media, że w ten sposób to ujęły, bo kto kliknąłby w link – „facet pisze bloga”? Jestem ewentualnie zdesperowany na własne szczęście i marzenia. Współczuję komuś, kto nie jest na to zdesperowany.

Dużo osób pisze o moich „wymaganiach” wobec szukanej przez mnie kobiety. Ja generalnie nie czytam wiele. Przyznaję się. Ale jeśli już czytam, to czytam cały dany wątek/artykuł i w dodatku ze zrozumieniem. Nie wiem dlaczego tak wielu ludziom ubzdurało się, że znalazłem jakieś wymagania z kosmosu, jak w supermarkecie itd. Jeszcze raz podkreślam, tu sugestia i prośba jednocześnie, aby czytać ze zrozumieniem i nie wybiórczo . Mianowicie, w przedostatnim akapicie zakładki – kogo szukam – którą są niektórzy tak oburzeni, napisałem: „Domyślam się, że nie ma kobiety, identycznie takiej jak napisałem wszystko powyżej. Może być taka, która ma jeszcze inne cechy, które mi się spodobają, a jeszcze o tym nie wiem. To tylko odpowiedź na to, kogo ja tak naprawdę szukam. ” Chyba jest tam napisane wszystko jasno i wyraźnie.

Kobieca ciekawość jest najwidoczniej strasznie duża. Dlaczego już w prywatnych korespondencjach, pojawia się nieustannie – „a może napiszesz mi coś więcej, czego nie ma na blogu”. Moi drodzy, wszystko co istotne, istotne do napisania, napisałem na blogu. Jak też wspominałem, nie mam żadnych wad ukrytych, więc nie mam nic extra do napisania w korespondencji prywatnej. Nie oznacza to oczywiście, że moje życie kończy się na blogu i nie mam absolutnie nic więcej do dodania, ale to już nie na korespondencję mailową. Chyba odzywa się w każdej kobiecie, że to Ona chce mieć coś extra, jakiś bonus... OK, bonusów cała masa, ale to już w rozmowie telefonicznej i spotkaniu na żywo.

Dziękuję za wszystkie maile i wiadomości. Na wszystkie na pewno odpowiadam, ewentualnie z małym poślizgiem.



Wyświetleń: 1428 | Dodał: Młody | Rating: 4.0/1
Liczba wszystkich komentarzy: 6
6  
Marcinie, zawsze są pewne wady o których ne mówimy tylo zauważ jedną ciekawą rzecz. Czy jesteśmy aż tak mało wartościowe abysmy musiały się rkalmować? Czy nie można poznawać siebie i czerpać z tego płynace emocje i satysfakcję? Czy faktycznie jest lepiej obnażyć się? Chyba nie o to chodzi.

5  
Tak, zgadzam się z Tobą pojedyncza. A co w byciu singlem jest złego? Mi też doskwiera bycie singlem, ale czy mam się tego wstydzić? Czy kradnę, zabijam itd? Jeśli już coś mi nie pasuje, to próbuję wyjść z danej sytuacji - co czynię :) Jak to mówią - jeśli rzucają Ci kamienie pod nogi, to zrób z nich schody, by wyjść wyżej. Albo, jeśli życie daje Ci cytrynę, to zrób z niej lemoniadę. Na marginesie, cytryna jest bardzo zdrowa :)

4  
Myślę, że w tych komentarzach miesza się głównie zazdrość z zaskoczeniem. Przecież jest naprawdę wiele osób, które intensywnie szukają partnera lub partnerki, wiele osób, które korzystają z portali randkowych i matrymonialnych i wreszcie wiele osób, które opisują swoje miłosne perypetie na blogu. A jednak Twój jest wyjątkowy. Może to dzięki chwytliwej nazwie bloga? Może dzięki bezpośrednim postom? Albo reklamie?
Wielu ludziom doskwiera bycie singlem, czują się gorsi przez to, że nie udaje im się znaleźć męża czy żony, wstydzą się swoich poszukiwań na portalach. A Ty z tego zrobiłeś swój atut i znak rozpoznawczy. Ludziom się to nie mieści w głowach. Stąd atak i próba zdyskredytowania....

3  
Dobrze, że napisałeś poszukiwaniach na siłę i desperacji. Często naprawdę lepiej jest być singlem, niż pakować się w związki, które ograniczają, które nas samych niszczą. Nie pozwalajmy innym na to. Życie jest na to za piękne i za krótkie.

2  
Dokładnie :)

1  
Po pierwsze czytanie ze zrozumieniem, a po drugie, jak ktoś się tak bardzo oburza, to chyba ma kompleksy :/ Nie pasuje do obrazka to i nerwy przychodzą. Każdy może mieć swój typ i swoje marzenia, już pomijając fakt, że bierzesz pod uwagę, że kobieta, która się Tobie spodoba, wcale nie musi mieć tych cech. Ale wymagania to całkiem zdrowy objaw, już nie mówiąc o wyobrażeniach. Fantazji trochę :)

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"