Główna » 2017 » Marzec » 21 » Która płeć ma trudniej?
12:36 PM
Która płeć ma trudniej?

KtóraOglądałem nowy program na TVP2. Nie jest to moja ulubiona telewizja, ale chcę napisać stricte o samym programie. Pierwsza randka – taki tytuł nosi ten program.

W programie okiem „wielkiego brata” możemy podejrzeć pierwsze reakcje randkowiczów na drugą osobę. Ich zdenerwowanie, onieśmielenie i skrępowanie nie tylko randką, drugą osobą, ale i kamerami.

Wiele razy pisałem o pierwszych randkach, tych w teorii i tych w praktyce. Randka to coś co w życiu singla się przewija, być może wielu z nas randek nienawidzi. Trzeba znów od nowa wszystko opowiadać nowo poznanej osobie - jak, co, dlaczego? Chyba, że są jacyś zatwardziali single, którzy jakimkolwiek randkom mówią zdecydowane „nie” - ale teraz nie o nich.

Ciekawa sprawa – podejrzeć randkę. To, w czym dużo razy się uczestniczyło, choć zna się to tylko z jednej strony. Przyznam, że kobiet na randkach widziałem mnóstwo... Mężczyzn wcale. Telewizja dała mi tę możliwość. Nie wykażę tu dużej solidarności, bo bardziej przemawia przeze mnie szczerość. To co zauważyłem, trochę mnie zdziwiło, ale jednak wiedziałem o tym. Raczej potwierdziło moje wyobrażenia i domysły. Oto kilka spostrzeżeń.

Faceci są zniewieściali i chcą być widocznie kobietą w związku. Fryzurka zrobiona staranniej niż u kobiety, kolczyk w języku, brak zdecydowania. U innych zarozumiałość i własne „ego” sięga iglicy Pałacu Kultury. Ich wzrok potrafi czasem zabić, wyglądają jak psychopaci. Jeśli tyle negatywnych rzeczy można zobaczyć w przeciągu kilku pierwszych minut, to aż strach pomyśleć co jest/będzie dalej...

Niejednokrotnie już się zastanawiałem czy łatwiej kogoś poznać mają kobiety czy mężczyźni. Zawsze narzekałem na kobiety, ale to co widziałem – muszę przyznać, że to kobiety mają gorzej. Dodając do tego, że statystycznie kobiet w społeczeństwie jest więcej... a ja tu nie mogę znaleźć żony...

Zawsze powtarzam, że nie wrzuca się wszystkich/wszystkiego do jednego worka. Nikt z nas nie szuka 100 kobiet/mężczyzn, nawet nie 10ciu, a tylko jednej/jednego. Zatem w tak dużym tłumie może jednak znajdzie się ta jedyna/ten jedyny.


Wyświetleń: 1788 | Dodał: Młody | Rating: 4.0/1
Liczba wszystkich komentarzy: 2
2  
Taa, ten program aż kipi od "realności" =D No ale w końcu, jak przystało na TV publiczną, program ma mieć "misje", a więc nie ma mowy o przypadkowości ;) Swoją drogą wielkie gratulacje dla Ciebie za pomysł na szukanie swojej wybranki i bloga. Mówią, że to takie niemeskie, ale Ty obalasz ten mit i chyba sam zacznę pisać ;)

1  
Jeśli nawet ten program nie jest wyreżyserowany, to pozostaje pytanie, kto się do niego zgłasza? W większości chyba tylko desperaci albo osoby chcące zaistnieć w telewizji. Czy więc można na tej podstawie wysuwać wiarygodne wnioski czy statystyki?...
Choć rzeczywiście wizja możliwości zobaczenia swojej randki z innej perspektywy jest ciekawa i nęcąca. :-)
A której płci trudniej idą poszukiwania? Myślę, że wzorce męskości i kobiecości bardzo szybko się zmieniają, a nasze wyobrażenia i oczekiwania za nimi nie nadążają...

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"