Główna » 2016 » Marzec » 3 » Dwie sprzeczności.
11:53 PM
Dwie sprzeczności.
RandkaWystarczy jedna randka/spotkanie, żeby wyrobić sobie ogólną opinię o drugiej osobie czy potrzeba ich dużo więcej? A jeśli jest więcej niż jedno to już znak, że jest jakieś większe zainteresowanie drugą osobą, że jest już coś więcej? Kobiety i mężczyźni patrzą na to trochę inaczej.


Słyszałem opinię, że o tym czy między kobietą a mężczyzną będzie coś więcej, decyduje pierwsze kilka milisekund. Osobiście myślę, że te milisekundy to przesada, ale kilka minut to już absolutnie się zgodzę! Polega to na obserwacji zachowania, ruchów, gestów, sposobu i treści mówienia oraz komunikowania się, w końcu głębszemu spojrzeniu sobie w oczy. Pierwsze spotkanie zazwyczaj nie trwa długo i raczej ciężko zadeklarować czy coś z tego będzie. Łatwiej w drugą stronę – stwierdzić po nim, że nic z tego nie będzie. Czasem już po dziesięciu minutach ma się dość. Zatem coś wiemy po pierwszym spotkaniu – czy chcemy się spotkać drugi raz. I tu może się zacząć problem...


Wiele razy spotykałem się z pytaniem, raczej osób postronnych a nie zainteresowanych – dlaczego przekreślam już kogoś po pierwszym spotkaniu? Jeśli nie ma żadnej nici porozumienia to w tym wypadku nie ma sensu zawracać sobie głowy i robić jakichkolwiek nadziei. To chyba właściwe podejście.


Drugie spotkanie. Czy to jest tylko chęć kontynuowania pierwszego spotkania lub znajomości i po prostu fajnie spotkać się znów, czy to jakaś deklaracja, większe zainteresowanie? Jedni, raczej mam tu na myśli mężczyzn, skłaniają się ku pierwszemu argumentowi. Druga strona medalu – tu raczej kobiecy punkt widzenia – jeśli jest już choćby drugie spotkanie to znaczy, że jest już coś więcej... Bo mu zależy, bo (on) chce się znów spotkać.


Jasne sytuacje są najlepsze. Nie z każdego spotkania kobiety z mężczyzną musi docelowo wyniknąć związek. Wszystko wychodzi w rozmowie, zachowaniu i zaistniałej sytuacji. Może powstać płaszczyzna znajomości, przyjaźni, wspólnych zainteresowań, pasji, zawodowa, porozmawiania, zaciągnięcia rady i wiele innych. Kłania się tu odwieczny i poruszany już gdzieś na stronie temat przyjaźni i pozazwiązkowych relacji damsko – męskich, ale nie będę go tu poruszał, bo to osobny temat rzeka.


Ważniejsze jest to co pada jasno powiedziane z czyichś ust (spojrzenie faceta) czy – wmawianie sobie, interpretowanie zdarzeń po swojemu, wg swojego scenariusza, tworzenie sobie własnych historii? Odpowiedź jakby oczywista, ale w wielu przypadkach tylko pozornie. Nie chce się czegoś słyszeć lub udaje się, że się nie słyszało? Pomimo, że było mówione, że nie będzie nic więcej, żadnych głębszych relacji damsko – męskich. Kobiety pewnie tworzą sobie historie a może i swoiste „filmiki” – on mnie pewnie nie chce, pewnie mu się nie spodobałam, ja do niego nie pasuję itd. A z drugiej strony argumenty - budujemy pewną relację, zbliżamy się małymi krokami itp. Nie jest moim zamiarem tu generalizować, ani stawiać jakichś stereotypów, że to tylko zachowania kobiet, ale pewnie jest to zdecydowana większość. Domyślam się, a nawet jestem o tym przekonany, że również wiele kobiet ma dość po dziesięciu minutach pierwszego spotkania i żadnej chęci na następne!


Nie chcę tu zabierać i umniejszać istoty sprawy – gdy coś pozytywnego dzieje się między dwojgiem ludzi. Nie ważne na którym spotkaniu, przecież w gruncie rzeczy chodzi o te iskry, czar, spojrzenia w oczy, uśmiech, grę słów i całą otoczkę... ale to już się dzieje samo... tu już żaden scenariusz, rozpiska, wyjaśnienia nic nie dadzą... To tylko mała wstawka.


Jakie jest moje zdanie? Bardzo proste. Jak zawsze – rozmowa i jasne sytuacje, o których się mówi. Jeśli powiedziało się, że nie zmierzamy do niczego więcej to tak sytuacja wygląda. Dyplomatycznie – grzecznie, ale jasno.

Dwie sprzeczności. Jedno spotkanie czy więcej? Każdy z nas stoi po którejś stronie, ma swoje upodobania i dyskutowałby pewnie z drugą stroną. Nie dzielmy się w tych kwestiach na facetów – realistów i kobiety – marzycielki, tylko twórzmy jasne sytuacje, bo to na nich mogą wszyscy zyskać. A czy tak bardzo wykluczają się realista i marzyciel? Miej marzenia i je realizuj!
Wyświetleń: 9931 | Dodał: Młody | Rating: 2.8/10
Liczba wszystkich komentarzy: 6
0 Spam
6 Magda  
Też jestem realistką z niewielką dozą marzycielki. Uważam, że w każdej sytuacji (randka/spotkanie) najważniejsza jest naturalność. Nie można mieć gotowego scenariusza, bo najczęściej to co najpiękniejsze dopada nas zupełnie niespodziewanie.

0 Spam
5 Kamila  
Dominiko, musimy starać się, bo tę osobę kochamy, a nie dlatego, że być może innej nie znajdziemy. Tak myślę :)

0 Spam
4 Dominika  
Więc zgadza się Pan ze mną... :)
Dlatego wszystkim mężczyzną w ten szczególny dzień jakim jest 8 marca "Dzień Kobiet" :) chciałabym przypomnieć słowa z utworu "Mały Książę" Antoina De Saint Exuperiego.

„(…) widzi się dobrze tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”, a także, że „ jest się odpowiedzialnym za to, co się oswoi”.

Moim zdaniem powyżej przytoczony utwór jest opowieścią oraz świetnym przykładem dojrzewania głównego bohatera (mężczyzny), podczas jego długiej podróży, do miłości i przyjaźni.

Słowa z opowieści o Małym Księciu " jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś" rozumiem jako wierność w przyjaźni i miłości. Przyjaźń może narodzić się nie tylko wobec drugiej osoby, ale na wielowymiarowy sposób. Jednak bez względu na to co oswajamy , czyli z kim się zaprzyjaźniamy musimy czuć się za to odpowiedzialni.

A gdy kogoś pokochamy to bardzo musimy się starać, aby tego uczucia i tej osoby nie stracić, bo być może, że wśród tysięcy innych „Róż” takiej już nie znajdziemy... :)

0 Spam
3 Marcin  
Zgadzam się :) Tyle, że filmy i scenariusze zostawmy filmowcom, a my weźmy życie w swoje ręce ze szczyptą odrobiny rozsądku i trzeźwego spojrzenia :)

0 Spam
2 Dominika  
Drogi Panie. Podsumowując powyższe Pana wywody, całą moją jedyną refleksję mogę streścić jednym poniższym zdaniem...

"Kobiety z pewnością nie tworzą sobie historii, albo i swoistych „filmików” bez udziału "reżysera-scenarzysty", którym jest mężczyzna we własnej osobie..."

0 Spam
1 Magdalena  
Nie wszystkie kobiety to marzycielki.Ja myslę realnie. Po pierwszym spotkaniu wiem z kim rozmawiam...

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"