Główna » 2015 » Czerwiec » 29 » Kto lubi wino?
2:03 PM
Kto lubi wino?
Wino Podejrzewam, że wielu z Was... Każdy ma swoje ulubione – białe, czerwone, półsłodkie, wytrawne. A kto lubi oprócz tego, że pić to i robić wino? Ja z tym zamiarem nosiłem się parę lat i pomysł chodził mi po głowie. Nie wiedziałem jednak od czego zacząć i jak się za to wziąć.

W dzisiejszych czasach oczywiście internet wszystko Ci powie – zagłębiłem się w temat, jednak trafiłem chyba na strony zbyt ambitnych teoretyków opisujących wszystko, razem z temperaturami do miejsc po przecinku. Też lubię matematykę, ale trochę mnie to przeraziło i temat poszedł w odstawkę.

W zeszłym roku w końcu się wziąłem! Nie wiedziałem co z tego wyjdzie, ale jak to mówią – raz kozie śmierć – najwyżej będzie do wylania. Zacząłem nieśmiało od jabłek. Była w końcu akcja – zrób na złość Putinowi i jedź polskie jabłka. Nie mam żadnego ogródka i nie wiedziałem skąd wytrzasnąć jakieś owoce. Przecież nie pójdę i nie kupię w markecie owoców na wino, bo większość z tych owoców to przypomina raczej mięso czy plastik!

Jeździłem często rowerem wzdłuż zatoki i mijałem, jak mi się wydawało, cały czas jakieś drzewa i krzaki kompletnie ich nie rozróżniając. Z biegiem czasu zacząłem zauważać, że to nie zwykłe drzewa i krzaki a niesamowita kopalnia składników na wino. No to poszło – sprawdzanie w necie co jest co i kolejne baniaki – jeżyny, czarny bez, dzika róża, głóg, jarzębina a nawet czeremcha i berberys. Jak już się wziąłem to nastawiłem – 8 baniaków.

Lubię zdrowe odżywianie i wszystko to co naturalne, stąd zatem pomysł na robienie samemu wina. Prawie wszystko z czego robię wino sam zbieram, głównie dziko rosnące. Nikt chyba nie pryska, ani nie modyfikuje krzaków rosnących odłogiem.



Nie chcę się chwalić, bo moje zdanie może tu być subiektywne, ale nie tylko mi smakowały moje zeszłoroczne wyroby. Zrobiłem nawet dla znajomych degustacje moich wyczynów i nikt nie narzekał.



Namawiam do spróbowania swoich sił. To naprawdę nie jest trudne. Owoce, cukier, woda i drożdże. Załadować do balona, resztę doczytać w necie i można czekać na niezłe winko.



Chyba, że macie podobne skojarzenia jak ja, że robieniem wina zajmują się tylko nasi dziadkowie? W zeszłym roku, kiedy zgłębiałem tajniki robienia wina i każda rada i opina była dla mnie cenna, poznałem w necie pewnego człowieka. Punktem zaczepienia było robienie wina, choć dyskutowaliśmy bardzo ciekawie na wiele innych tematów. Stał się dla mnie, zresztą jest nim do dziś, guru winiarstwa. I może nie byłoby w tym nic dziwnego jak po kilku miesiącach zapytałem go ile ma lat? Nie mogłem uwierzyć, choć dziś już wiem, że to na pewno prawda – ma 19 lat i w tym roku zdawał maturę.



Zagłębiając się w necie w tematykę robienia wina, znalazłem gdzieś taki tekst, że robienie wina to takie czary mary. Wrzucasz do balona owoce, cukier, wodę i drożdże a wychodzi wino. Nie możesz tego przyśpieszyć. Tak przy okazji to niezły nauczyciel cierpliwości.



Mimo, że w tym roku do sezonu zbierania owoców jeszcze kilka miesięcy, ja już zacząłem sezon robienia wina. Jak widzicie na załączonym zdjęciu, zacząłem od kwiatów czarnego bzu. Tak, kwiaty czarnego bzu, które są białe. Mają specyficzny smak, zupełnie inny niż owoc czarnego bzu.



Mogę powiedzieć, że moja najnowsza pasja potwierdza, że czasem dobrze jest robić trochę dziwne, niestandardowe rzeczy, uzbroić się w cierpliwość a efekty mogą być naprawdę niezłe. Nie przypomina Wam to czegoś?
Wyświetleń: 1639 | Dodał: Młody | Rating: 4.8/4
Liczba wszystkich komentarzy: 4
4  
Witam Panie Marcinie. Oczywiście przypomina mi to tegoroczną zabawę w produkcję -napój bogów z popularnego , wlasnego surowca-winogron. Najwięcej radości sprawiło mi rozgniatanie owoców stopami (prawie jak ,, Spacer w chmurach"). Myślałam, ze to zniechęci chociaż część znajomych do spożywania mojego wina o wdzięcznej nazwie Piętaszek . Teraz czekam ze spragniona ekipą na Dionizje Wielkie:-D:-D:-D

3  
Witaj Marcinie. Polecam wino z kwiatu akacji. Jesli bedziesz zainteresowany tymże przepisem to...

hehehe niestety ;-p Tajemnicaaaaaa ;-p

Żartuje... jak coś to pisz.
Pozdrawiam A.

2  
Zycie jest za krotkie zeby trzymac sie schematow - trzeba probowac nowych rzeczy i rozwijac zainteresowania:)
I tym sposobem poznaje sztuke po koreansku studiujac chinski w Seulu - a obecnie standardem to nie jest:)
Zycze Tobie i sobie poznawania wielu smakow owocow swojej pracy:)

1  
Mmmm...kwiaty czarnego bzu-pychota! ;)

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"