Główna » 2018 » Marzec » 9 » Perfekcyjna pani domu.
5:57 PM
Perfekcyjna pani domu.

OczyJakiś czas temu umówiłem się z kobietą z netu. Zaskoczy Was pewnie fakt, szczególnie tych, którzy zarzucali mi, że szukam 25-letniej żony, że kobieta owa była kilka lat starsza ode mnie. Była bez wątpienia bardzo ładna. Niejedna 18-tka mogłaby jej pozazdrościć naturalnej urody, figury, skóry. Po pierwszym naprawdę miłym spotkaniu kontakt jakoś się urwał.

Niedawno, w sumie przypadkiem, zgadaliśmy się. Mieliśmy wolny wieczór, nie było gdzie pójść, odwiedziła mnie w domu. Jeśli pierwsze spotkanie było miłe, to to drugie było przemiłe – w dużym skrócie. Nie można było nie umówić się na następne!

Pozostawaliśmy w kontakcie telefonicznym i wyczekiwali oboje kolejnego, trzeciego spotkania. W końcu do niego doszło. Spacerowaliśmy razem po mieście. Kobieta szczególnie dużą uwagę zwracała na witryny sklepowe, opowiadała jakie ciuchy musi sobie kupić, dopytywała – gdzie są markowe sklepy odzieżowe a gdzie tylko ich reklamy. Już wtedy zapaliła mi się czerwona lampka...

Po spacerze wylądowaliśmy jednak znów u mnie w mieszkaniu. Po kilku zamienionych zdaniach wyjęła jakąś małą reklamówkę i poszła z nią do łazienki. Drzwi pozostawiła otwarte. Po chwili coś do mnie mówi. Nie słyszałem dokładnie jej słów, więc wszedłem do łazienki i nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Siedziała na podłodze i czyściła brodzik/podłogę pod prysznicem płynem oraz gąbką wyciągniętą ze swojej reklamówki.

- Co robisz? - spytałem zdziwiony.
- Generalnie masz fajnie i czysto w mieszkaniu, tylko... Tylko brodzik pod prysznicem jest brudny – wyjaśniła spokojnie.

Zaniemówiłem. Oczy wyszły mi prawie na wierzch. Nie wiedziałem co mam zrobić - przepraszać, dziękować, wywalić ją z tej łazienki? Dopiero po chwili wydusiłem z siebie – „Nie, no przestań, zostaw to”.

Doceniam jej dobre chęci, starania i pomoc w utrzymaniu czystości mojego mieszkania, ale ogólnie sam sprzątam i daję sobie z tym radę, jak z wieloma innym pracami domowymi. Miała chyba dużą potrzebę „zaopiekowania się” jakimś niezdarnym osobnikiem męskim. Trochę źle trafiła.

Dochodziłem do siebie, bo taka sytuacja spotkała mnie pierwszy raz w życiu. Zaczęliśmy jakąś rozmowę, ale dalej zostaliśmy przy temacie prysznica, bo widziałem, że to nie błahy dla niej wątek.

- Jak często bierzesz prysznic/kąpiesz się? - zapytałem zaciekawiony.
- Prysznic, 3 razy dziennie – oznajmiła.

Myślałem, że mnie wkręca, ale kilka razy to powtórzyła z powagą. Wspomniała nawet, że w związku z tym, jej „były” zakręcił jej raz wodę w całym domu. Nie dziwię się wcale facetowi.

Tak częste mycie jest chyba nawet niezdrowe, bo zmywa się – o ile się orientuję – swoją korzystną florę bakteryjną i wysusza skórę. Nawet przysłowie mówi - „częste mycie, skraca życie”. Jeszcze raz jednak muszę podkreślić, że jej skóra znosiła to wyśmienicie – jak już pisałem – niejedna 18-tka, by jej pozazdrościła.

Atmosfera dalej była dziwna. Zostawiliśmy łazienkę i snując się po mieszkaniu zobaczyła moją szafę, którą zapomniałem zamknąć.

- To wszystkie Twoje ubrania? Masz mało ciuchów w szafie – zapytała wydając od razu wyrok.
- Chyba, że masz jeszcze jedną szafę? - dopytała.
- Nie. To wszystkie moje ciuchy. Mam jedną dużą szafę na całą ścianę – odpowiedziałem nieco załamany, nie swoim stanem posiadania, a poziomem pytania.
- No cóż, chyba innych rzeczy potrzebujemy do życia – dodałem.

Choć pochwaliła mnie, że moje ubrania były w szafie ładnie poukładane, to oczyma wyobraźni, widziałem przerażony jej wielkie szafy pełne ciuchów. Mając na uwadze, jej wcześniejsze zachowanie na mieście na widok wystaw/witryn/sklepów, wtedy już miałem jasność, że dla niej ciuchy to religia.

Do trzech razy sztuka? Całe to trzecie i ostatnie spotkanie było już zupełnie inne. Każda wówczas sytuacja i tekst były coraz to bardziej, jak dla mnie, komiczne i żenujące. Niektóre rzeczy potrzebują odrobinę czasu, żeby wyjść na wierzch.


 
Wyświetleń: 4619 | Dodał: Młody | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 6
0 Spam
6 Agnieszka  
Haha :D No nie powiem, tez mam czasami tak, ze bedac u kogos z checia wzielabym sie za sprzatanie :D Dobrze, ze nigdy jeszcze tego nie zrobilam, ale kiedys pomagalam kolezance w przeprowadzce (dobrowolnie!) i moglam zadoscuczynic moim zapedom, ukladajac jej wszystko w szafkach :D Ona byla zadowolona, ja bylam zadowolona - win win sytuation :)

0 Spam
5 GABA  
Ale, że to tak na poważnie? Czy jakieś "mamy cię"?

0 Spam
4 Monika  
Wszystko pięknie brzmi ale zmienia się gdy człowiek ma dwie prace dwoje dzieci z czego jedno na terapii i ciągnie dwa kierunki studiów.:)

0 Spam
3 Klaudia  
Trzy razy to dużo? Ja biorę prysznic rano na obudzenie, przed snem zmywający cały dzień i czaasami jeszcze tuż po przyjściu z pracy, jeśli chcę się przebrać w świeże, domowe ciuchy.

0 Spam
2 Małgorzata  
WspółcZuję choć przyznam że dobrze się stało

0 Spam
1 Anna  
Szook...

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"