Główna » 2016 » Sierpień » 24 » Szybkie randki – coś nowego.
1:33 PM
Szybkie randki – coś nowego.
TrójkaW sobotnie popołudnie grzebałem w necie. Nie miałem planów na niedzielę. Znalazłem organizowaną cyklicznie imprezę szybkich randek i udało mi się rzutem na taśmę wpisać na ostatnie wolne miejsce, a właściwie to już na listę rezerwową.



Dla niezorientowanych, zasadę i istotę szybkich randek opisuję w jednym z poprzednich wpisów – Speeddating czyli szybkie randki



Dotarłem na miejsce i jako, że byłem rezerwowym uczestnikiem, czekałem na sofie obok stolików. Było to jak dla mnie idealne miejsce, bo można sobie przez chwilę poobserwować ludzi z boku. Panowie oczywiście wypinali do przodu swoje klatki piersiowe a panie przechodziły z gracją i poprawiały włosy zamawiając coś przy barze.



Cały czas wyczekiwałem na sofie i nawiązując do tematu poprzedniego wpisu – Czy u kobiety ważniejszy jest wygląd czy charakter – złapałem się na tym, że moją uwagę przykuwały głównie kobiety atrakcyjne fizycznie. Błąd, absurd czy zaprzeczenie tego, co napisałem w poprzednim wpisie? Chyba nie! Oglądałem się za tymi atrakcyjnymi fizycznie, bo kompletnie nie miałem pojęcia, jaki charakter ma którakolwiek z tych kobiet. Żadna z nich nie ma wypisane na czole – mam paskudny charakter. Skoro na razie nic nie wiem o ich osobowości - patrzę na wygląd zewnętrzny. Ot, taka kolejność zdarzeń, ale i ciekawostka/odpowiedź na pytanie – dlaczego na co dzień oglądamy się za ładnymi wizualnie kobietami.



Dość ciekawe było zachowanie jednej z pań... Weszła na salę zostawiając opłatę u organizatora imprezy. Po około minucie owa pani wraca z pytaniem/prośbą, iż „złamał jej się obcas i musi jednak wyjść z imprezy”. Nie przyglądałem się szczególnie jej butom, ale pewnie nie w obcasie był problem. Porozmawiać z ludźmi można i ze złamanym obcasem... chyba, że zamierzała nim komuś przyłożyć! Pomyślicie sobie teraz, że zaraz będę jechał po tej dziewczynie, jaka to ona jest kiepska? Otóż nie! Jest, jaka jest. Przestraszyła się sali pełnej ludzi, stolików i rozmów z kilkunastoma facetami po kolei. Ma do tego prawo i taki charakter.



Przy jednym z pierwszych stolików, zaczynam rozmowę z sympatyczną dziewczyną. Po chwili jednak widzę u niej jakieś totalne zdenerwowanie, cały czas ucieka wzrokiem, chodzą jej ręce. Pytam - o co chodzi? Odpowiada, że właśnie nie wie co się tu dzieje. Tyle tu ludzi, co chwilę ktoś nowy podchodzi do jej stolika, z każdym trzeba rozmawiać. Powiedziałem jej zatem, żeby się nie denerwowała. Nikt jej tu nie chce zrobić krzywdy, a jedyne co, to może tu poznać kogoś interesującego.



Jeśli jesteście singlami, zachęcam Was do wybrania się na takie szybkie randki. Pomoże to Wam poznać trochę siebie, poznać Wasze potrzeby, porozmawiać i poznać w szybkim tempie przekrój płci przeciwnej. Generalnie otworzyć się na potencjalnego partnera, poprzez spojrzenie mu prosto w twarz.



Możecie tam mówić nawet głupoty, nie każde słowo musi być wyważone, czasem wystarczy tylko słuchać, bo traficie na gadułę, lub zanim on(a) skończy, to minie owe 5 minut. Nikt Was nie wybierze i nie spotkacie się z daną osobą ponownie – i co z tego? Gdybyście tam nie poszli, nie spotkalibyście tej osoby i nie mieli okazji porozmawiać z nią tych choćby 5ciu minut.



Jeśli mimo wszystko, Wasza decyzja jest na nie – już też coś o sobie wiecie. No po prostu, mówicie „nie” bo to: głupie, śmieszne, dla pajaców, desperatów... Wasza ocena i decyzja. W każdym razie, jeśli ktoś się czegoś z góry obawia, to tam naprawdę nie gryzą i nie zabijają.
Wyświetleń: 2287 | Dodał: Młody | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 3
3  
Wow jako że my to prowadzimy już od kilku lat zawsze zastanawiamy się nad odczuciami jakie towarzyszą naszym Randkowiczom i szczerze ten obcas o którym wspominasz całkowicie nas wybił :)
ale tak czasami jest.
Dziękujemy za wpis i zapraszamy
SpeedDates.pl Team

2  
Tak sobie czytałam Twój opis i przez chwilę miałam wrażenie, że byliśmy na tym samym wydarzeniu...ale czas się nie zgadza ;) Ostatnio też podjęłam decyzję o pójściu na speed dating. Zrobiłam to spontanicznie i w ogóle nie rozmyślałam co mnie może tam spotkać, aż do godziny "zero"...wtedy poczułam lekką panikę, ale stwierdziłam, że przecież warto to potraktować chociażby jako ćwiczenie ;) I nie żałuję! Choć raczej nie poznałam tam miłości życia, to otworzyłam się na innych i mogłam za każdym razem próbować od nowa. Obiecałam sobie, że każdemu uczciwie poświęcę te 4 minuty i postaram poznać. Cieszę się, że poszłam i nawet jeśli to był stres, to naprawdę stymulujący. Najgorsza była pierwsza rozmowa, a potem czułam się już całkiem na luzie. Naprawdę polecam każdemu, choćby po to, by miło spędzić czas i dowiedzieć się coś o sobie ;) Pozdrawiam!

1  
Mi pewnie też by się obcas złamał nawet w tych butach w których nie posiadam takich cudów :) ( w takich rzeczach trzeba wiedzieć jak się poruszać a jak dochodzi stres to wiadomo nogi się plączą i na starcie gleba i wstyd ) . Kobiety też patrzą najpierw na wygląd ale może mniej przekreślają kandydatów na starcie (chyba?) . U mnie w okolicy nie organizują takich randek chociaż sama(gdybym mogła) zapewne nie wybrała bym się na taką (z jednej strony gaduła która lubi poznawać ludzi z drugiej dzik który boi się do nich wyjść taka tam sprzeczność mała ) . Pisz więcej o takich wypadach , dobrze jest poczytać o ludzkich zachowaniach :) i humor lepszy się robi . Pozdrawiam

Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"