Główna » 2016 » Wrzesień » 14 » Trudny wybór.
12:30 PM
Trudny wybór.
ZamyślonaJakiś czas temu poznałem wirtualnie pewną kobietę. Rozmowa, a raczej nasze komunikowanie się, przebiegało bardzo miło i sympatycznie. W czasie rozmowy wyniknęło wzajemne zainteresowanie naszymi osobami.

Kontynuując dyskusję wspomniała, iż w ten sam dzień jest umówiona na randkę. Podchodziła do niej może nie tyle sceptycznie, ale z małą wiarą. Z biegiem naszej pogawędki życzyłem jej (nie)szczęścia na wieczornej randce. Nie było to spowodowane tym, że jej naprawdę źle życzę, ale tym, iż sam chętnie umówiłbym się z nią na randkę. Właściwie to już w czasie naszej rozmowy byliśmy na nią umówieni.

Późnym wieczorem napisała, że (nie)stety jej randka wypadła bardzo dobrze. Co za tym idzie, podjęła decyzję, iż nasza randka jest nieaktualna. To jej wybór i nie pozostało mi nic innego, jak tylko go uszanować.

No właśnie, co jeśli mamy „klęskę urodzaju” i staje się przed takim wyborem. Jeśli poznało się kogoś w miarę sensownego, bo co można powiedzieć po pierwszym spotkaniu, to czy uciąć wszystkie inne (potencjalne) znajomości? Czy od samego początku skupiać się tylko na jednej osobie i poświęcać tylko jej czas i uwagę? Jest dużo za i przeciw w obie strony. Chciałbym być tutaj dobrze zrozumiany, bo jestem oczywiście zwolennikiem monogamii i staram się zrozumieć tę kobietę...

Może to być miłość od pierwszego wejrzenia... i wtedy cały świat przestaje dla nas istnieć. Warto wtedy poświęcić się tylko i wyłącznie tej jednej osobie. Na pewno! I tutaj nie mam nic więcej do dodania. Tylko jak często to się zdarza? Wyłączając zdarzenie miłości od pierwszego wejrzenia, to czy już po pierwszym spotkaniu czas na zaniechanie wszystkich innych podobnych znajomości? Być może... szanuję, jeśli ktoś tak uważa. Choć pierwsze spotkanie to raczej nie czas żadnych deklaracji, a raczej spotkanie i zapoznanie drugiej osoby.

Ja jednak, mam nienajlepsze doświadczenia wielu pierwszych spotkań. Wyglądały one bardzo obiecująco, a potem czar pryskał... Okazywało się, że kobiety, z którymi pierwsze spotkanie było czarujące, nagle urywał się kontakt. Wychodziło, że kobieta – ma dzieci, jest zaręczona, chce wrócić do byłego faceta, za daleko od niej mieszkam, rozpłynęła się w powietrzu itp, itd. Jeśli wszystko jest w porządku, to nic nie stoi na przeszkodzie, by znajomość rozwijała się w najlepsze.

Dla jasności, jeszcze raz podkreślę, że nie jestem zwolennikiem łapania pięciu srok za ogon. Tyle, że może do pierwszego spotkania trzeba podchodzić bardziej na chłodno. Bez obietnic, deklaracji. Bez stawiania wszystkiego na jedną kartę. Z odrobiną dystansu i sprawdzenia, przynajmniej w czasie i faktach, czy wszystko rzeczywiście wygląda tak, jak na pierwszym spotkaniu. Niech potem lamentów na płeć przeciwną będzie jak najmniej.

Owej dziewczynie, o której pisałem na początku, a moja znajomość z nią trwała jeden dzień, życzę jak najlepiej. Oby to była jej połówka na całe życie.
Wyświetleń: 15370 | Dodał: Młody | Rating: 5.0/1
Liczba wszystkich komentarzy: 241 2 3 »
24  
Kobiety, które najbardziej narzekają na facetów, że to świnie itp., itd., to są kobiety, które nie wybrały ślepo, po pierwszym spotkaniu, zapoznaniu i ograniczyło wybór. Po prostu wybrały sobie takich facetów, z pośród wielu, którzy się nie nadają w ogóle do poważnych związków ;) Część „poleciało” na kasę, część na samochód/stabilne życie/ albo na takich których nie interesuje rodzina/związek na stałe (co zaznaczali od początku, ale miały nadzieję że się to zmieni), a później narzekają na wszystkich (same sobie winne). Więc nie powinieneś generalizować wszystkich sytuacji, że winę ponosi ograniczanie sobie wyboru – bo to nie prawda.
Każdy robi po swojemu: jedni nie ograniczają się w wyborze, inni stawiają wszystko na jedną kartę. Nie daje Ci to do myślenia, że sposób nr 2 w wielu przypadkach poskutkował i ludzie znaleźli drugą połówkę, a w Twoim przypadku Twój sposób do tej pory nie dał pozytywnego rezultatu?

23  
Nie widziałbym problemu jeśli spotka się z kimś jeszcze. Skoro ma zobaczyć coś lepszego w kimś innym to niech zobaczy i to jak najprędzej. Bez żadnych złośliwości. Pisałem już zresztą o tym w jednym z pierwszych komentarzy pod tym wpisem...
Ile ma trwać to poznawanie? Pytasz dzień, miesiąc czy rok? Dwa tygodnie, cztery dni, pięć godzin i trzydzieści siedem minut. Tak sama głupia odpowiedź jaki i pytanie.
Wybieranie jednego po pierwszym spotkaniu? Strzał/rezerwacja... A po roku, dwóch narzekanie jacy faceci to świnie? No jak się złapało pierwszego lepszego. Nie mam tu nic złego na myśli, ale tak to widzę z obserwacji! Zresztą odsyłam do mojego komentarza nr 2 lub 3 pod tym wpisem, mówi o tym szerzej :)

22  
Zgadzam się, że nie sposób kogoś dobrze poznać na pierwsze randce. Ale na drugiej też nie. Ani na trzeciej. Proces wzajemnego poznawania się i budowania relacji trwa długo i na każdym jego etapie może pojawić się coś, co sprawi, że dalszego ciągu nie będzie. Jak długo więc asekuracyjnie kontynuować równoległe randkowanie? Tydzień, miesiąc, rok? Przypuszczam, że sam nie chciałbyś być dla dziewczyny, z którą się spotykasz, tylko jedną z wielu opcji?

Wspomniana kobieta postąpiła uczciwie. A niestety wielu ludzi na to nie stać - boją się postawić wszystko na jedną kartę, boją się zaangażować, zasłaniają się matematycznym prawdopodobieństwem i zdroworozsądkowym dystansem a w efekcie często zostają z niczym. Bo ludzie to nie ubrania - ta sukienka ładna, ale tamta też niczego sobie, ta ma świetny krój, ale może jednak znajdę coś w ładniejszym kolorze... wybieramy, przebieramy, idziemy do przymierzalni z naręczem ciuchów i do ostatniej chwili nie możemy się zdecydować na jedną...

21  
Dzień dobry!!! Miłej Niedzieli i uśmiechnij się czytając mój wpis.Jestem sama życie dało mi taką lekcje zapoznania i zaprzyjaźnienia z samotnością....

20  
A gdyby odwrócić trochę sytuację i po waszym "udanym" spotkaniu ona spotykała się "zapoznawczo" z innymi? Nie miałbyś nic przeciwko?

19  
aż chce się zanucić: mam tak samo jak Ty ;)

18  
Wiesz, jeśli spotykasz „tą” osobę, która wpadnie Ci w oko (nie mówię tu o miłości od pierwszego wejrzenia), to nawet nie masz ochoty iść na randkę z kimś innym. Nie wiem, może byłeś w takie sytuacji lub nie, ale jest tak: jak kogoś widzisz (kto przyciąga Cię do siebie) to już wiesz że to „to” i nikt więcej Ci się nie podoba. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że już się nie „widzi” nowych twarzy. Może ona miała właśnie taką sytuację?
Możliwe, że spotykając się z kilkoma kobietami, przeoczyłeś coś u którejś, bo za bardzo byłeś zapatrzony w inną „rzecz” u drugiej, a mogło by to być coś, co by pociągło znajomość dalej w lepszym kierunku?

17  
Mam takie samo zdanie jak Ty.
Jestem singielka, poznałam w ostatnim czasie naprawde wielu facetów, spotykałam sie z nielicznymi ale z tymi którymi udało mi się zapoznać zawsze byłam szczera i nigdy po pierwszym spotkaniu nie rezygnowałam z innych znajomosci bo to taka troche desperacja, laska umawia sie na randkę i od razu planuje wspólne zycie z owym panem

16  
Beato i "M", ja się z obiema(obojgiem) z Was zgadzam generalnie. Oczywiście, jasne sytuacje są najlepsze! Nie popadajmy ze skrajności w skrajność - czy po pierwszym spotkaniu ktoś się zakocha? Po pierwszym spotkaniu to albo przepadnie, albo okaże się, że wraca do byłej(byłego) itd. A jeśli już to na drugim czy trzecim spotkaniu grzecznie wyjaśnić, że poznało/spotkało się kogoś innego i tyle.

15  
Może chciała być fair wobec tamtego mężczyzny? Ją osobiście też źle bym się czula spotykajac się z dwoma na raz mimo że byłyby to tylko spotkania zapoznawcze. Osobiście uważam że lepiej spotkać się z jednym i jeśli okaże się że to nie to, wtedy umówić się z innym. Załóżmy że umowila się z Wami oboma, było miło zarówno on jak i Ty chcecie kontynuować z nią znajomość i teraz ona musi wybrać jednego z Was już teraz bądź jeszcze poczekać kilka spotkań ale w którymś momencie musi i jednego z Was odrzuca... Kogoś w jakiś sposób rani, lepiej się nie spotkać wcale niz po milym spotkaniu usłyszeć że to nie to.

1-10 11-20 21-24
Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"