Główna » 2015 » Maj » 22 » Co to jest?!
12:19 PM
Co to jest?!
Na targu Pomimo, że sprawa może nie jest bardzo istotna w związku z wątkiem strony i nic mnie już w dzisiejszych czasach nie zdziwi to dziś w południe kiedy poszedłem na targ po jakieś śniadanko nieźle się uśmiałem... Kupowałem jakieś warzywa, stoję w krótkiej kolejce i słyszę gdzieś zza pleców:

- Co to jest??? – zabrzmiało jakby gdzieś między półkami warzywniaka biegł jakiś szczur!

- Limonka – odpowiada spokojnie pani ekspedientka przy kasie.


Odwracam głowę a tam młoda dziewczyna trzyma w ręku limonkę. Po chwili owe „co to jest” usłyszałem znowu. Dziewczyna trzymała tym razem w ręku szparagi. Jako, że pani ekspedientka przy kasie była zajęta pakowaniem jakichś rzeczy tym razem ja odpowiedziałem – szparagi. Dziewczyna, może około 18-letnia, następnie wskazała na chrzan. Nie ten w słoiku, lecz w korzeniu z nieodłącznym pytaniem – co to jest?! Odpowiadam – chrzan – myśląc sobie do czego to wszystko prowadzi? Umilanie czasu ludziom w kolejce poprzez gry i zabawy przez młode dziewczyny...? Jakiś nowoczesny marketing? Zainteresowany tematem, kiedy już nadszedł już mój czas w kolejce pytam pani ekspedientki o co tutaj chodzi?


- Przyjmujemy nową pracownicę i się uczy – odpowiedziała, wydając mi pieniądze. Osłupiałem... a po chwili wybuchnąłem śmiechem.


Jak można przyjmować się do warzywniaka i nie wiedzieć takich rzeczy??? Nie wiem czy wydam się zbyt wymagający jak powiem, że w ogóle jako kobieta nie wie jak takie rzeczy wyglądają? Ja, jako facet niezbyt zaawansowany w sztuce kulinarno-gastronomicznej wiem jak takie rzeczy wyglądają. Za to jak wyglądają które fajeczki czy ziółka wie na pewno!


Drodzy rodacy, szczególnie ci narzekający, zanim będziecie narzekać, jak to w naszym kraju jest źle, a za granicą dobrze, jak ciężko o pracę i że ktoś oferuje Wam pensję poniżej 10-ciu tysięcy złotych miesięcznie pomyślcie jaką macie wiedzę i co tak naprawdę umiecie?


A tak na marginesie – „niezła” kandydatka kiedyś na żonę...
Wyświetleń: 1983 | Dodał: Młody | Rating: 4.4/7
Liczba wszystkich komentarzy: 121 2 »
12  
Nie to abym się śmiała z owej dziewczyny ale należy ją pochwalić za chęć nauki i za to ze potrafiła się zapytać a nie udawać że wszystko wie, po protu wykazała chęć poznawania świata którego jeszcze nie znała - świata warzywek. Zawsze należy od czegoś zacząć.

11  
Gotowanie i sprzątanie nie jest ujmą dla męskiego gatunku populacji ludzkiej tylko sprawiedliwym podziałem obowiązków ;)

10  
W tym momencie generalizujesz obowiązki kobiety w związku. Baba do garów i sprzątania. Nie ładnie ;)
Sama co prawda umiem gotować ale potrafię również naprawić stłuczkę w toalecie i wyczyścić filtr w pralce.
Poza tym lepiej żeby dziewczyna zapoznała się z towarem przed rozpoczęciem obsługi klienta niż w trakcie ;)

9  
Ciekawe czy mówiła "ta pora" czy "ten por"?
Nawet świetne gospodynie domowe, wiedzące co jest czym i do czego to użyć po pierwsze mylą seler z porem, a po drugie używają formy pora w rodzaju żeńskim.
Czy możemy potraktować tego bloga jako choć trochę też edukacyjnego?
Jeśli tak to:
SELER: warzywo bulwiaste, kolor ciemno biały, z nacią
POR: (ten por! a nie ta pora): warzywo długie, zielone, cebulowo- czosnkowe.

8  
jakich NAS ?jakich WAS? to ilu szuka żony ? :)

7  
No nie powiem, bo na śrubkach, narzędziach i trochę na samochodzie to się znam ;)

6  
Jako mąż powinieneś znać przecież wszystkie nazwy śrubek, różnych narzędzi, wszystkich elementów samochodu, roweru,paralotni,majstrowac w drzewie i metalu.:)
Znasz;)?
Pracownica warzywniaka powinna wiedzieć nieco więcej, żona niekoniecznie musi - skupilabym się na istotniejszych przymiotach potencjalnej kandydatki:)

5  
Tak, kobiety o Was mówią, a to czasem większa siła niż inne media :)

4  
Oczywiście, każdy może mieć inną definicję. Zważywszy w dodatku na to, że dziewczyna chciała się przyjąć tam do pracy.
A tak z innej beczki - o nas gdzieś w mediach dziś mówią/piszą, bo tyle wejść już od rana??? :)

3  
Z początku również oburzył mnie fragment 'jako kobieta nie wie jak takie rzeczy wyglądają', ale potem pomyślałam, że każdy mężczyzna (i każda kobieta) posiada przecież inną definicję kobiety. Twoja zakłada znajomość warzyw, dla kogoś innego kobieta powinna obowiązkowo nosić obcasy albo posiadać wrodzoną łagodność. Spotkałam się też kiedyś z przekonaniem, że stać kobietą można się dopiero po urodzeniu dziecka. Także spoko, czytam dalej.

1-10 11-12
Imię *:
Email *:
Kod *:

"Proste rozwiązania są zawsze najlepsze"

"Jeśli coś robić, to z sercem!"

"Każdy jest kowalem swojego losu"

"Zycie to sztuka wyboru"

"Nic nie dzieje się bez przyczyny"

"Myślenie nie boli"